Bez(prawne)płatne praktyki? – ENPIRE HR

Kilka dni temu w serwisie Money.pl pojawił się artykuł dotyczący praktyk i staży. A dokładnie potrzeby regulacji prawnej kwestii wynagrodzenia podczas tychże. Czy istnieje taka potrzeba?

Przystępując do dyskusji o praktykach warto wiedzieć jakie możliwości w tym zakresie ma obecnie pracodawca. Otóż w 2009 pojawiła się możliwość zawierania z absolwentami (co najmniej gimnazjów), którzy nie ukończyli 30 roku życia tzw. umowy o staż absolwencki. Umowa tego typu może być zawarta na okres maksymalnie trzech miesięcy z wynagrodzeniem do dwukrotności płacy minimalnej. W założeniu umowy miały dawać możliwość douczenia się zawodu. W praktyce pracodawcy korzystali z nich bardzo rzadko. Dlaczego? Sądzę, że z tej przyczyny, że jeżeli już płacili pracownikowi-stażyście i inwestowali w niego czas oraz pieniądze, to zazwyczaj z założeniem, że taka osoba w firmie zostanie. Zatem pracodawcy preferują od razu dać pracownikowi umowę o pracę albo… zastosować umowę cywilno-prawną tzw. śmieciową (typu zlecenie czy umowę o dzieło) i nie obciążać się żadnymi konsekwencjami prawnymi związanymi z umową stażową. Stażystę chroni bowiem kodeks pracy. A zatrudnionych na umowach śmieciowych nie. Zatem umowę o staż absolwencki uznać można za martwy przepis. Jest ona tak rzadko stosowana, że sam ustawodawca o niej zapomniał nie wyłączając jej ze zwolnienia z podatku dochodowego dla osób do 26 roku życia, który obowiązuje od tego roku.

Podejście do praktykanta zmienia się wraz z rynkiem  pracy. Kiedy przewaga podaży absolwentów nad ilością ofert pracy była dla nich miażdżąca, to większość praktyk i staży była bezpłatna. Ba! W latach 90-tych najlepsze firmy, w tym znane międzynarodowe korporacje oczekiwały, że to stażysta zapłaci za możliwość odbycia stażu!

Czas płynął, rzeczywistość się zmieniła. Najpierw otworzyły się granice Unii Europejskiej, potem rynek pracy zwiększał podaż ofert pracy. Z czasem pracodawcy musieli zacząć stosować co raz to wymyślniejsze sposoby, żeby zachęcić absolwenta do odbycia stażu właśnie w ich firmie. Większość przedsiębiorstw ma  programy naboru talentów, staże absolwenckie, programy managerskie itd. 

Z tym że najczęściej dotyczy to dużych miast. W mniejszych miejscowościach takich propozycji dla osób chcących zdobyć pierwsze doświadczenia zawodowe po prostu nie ma. Dosyć dużym zainteresowaniem cieszą się staże finansowane z urzędów pracy i bezpłatne praktyki. I nie zgodzę się z niektórymi wypowiedziami w artykule, że rynek sam ureguluje tę kwestię. Moim zdaniem coś co nie jest uregulowane prawnie może w każdej chwili się zmienić, właśnie dlatego, że rynek pracy się zmieni. Nie jeden i nie jedna z nas pamięta jak trzeba było na studiach zaciskać pasa, żeby zdobyć odpowiednie doświadczenie. Warto zatem oszczędzić tego kolejnym pokoleniom i tak uregulować kwestię staży i praktyk, aby były one traktowane jako w pełni wykonana praca. A za wykonaną pracę należy się płaca. Amen! Że nie wspomnę o tym,  że według mnie nie jest etyczne wykorzystywać osoby chcące się uczyć. Ustawodawca może jednak wspomóc pracodawców. Może np. programem „Absolwent+”. Współfinansowanie staży i absolwentów z pewnością pobudziłoby aktywizację zawodową poza dużymi miastami.

Warto zwrócić uwagę też na wartość dodaną przyjmowania stażystów. Dopływ energii, pomysłów, budowanie wizerunku czy wyłowienie najlepszych talentów to jedno. A drugie to możliwość zaangażowania doświadczonych pracowników w opiekę nad stażystami, urozmaicenie monotonii  codziennej pracy czy dodatkowe do niej ręce. Stażyści to rozwój dla firmy. Każdy kiedyś zaczynał karierę. Bill Gates też kiedyś był stażystą. Łukasz Radzikowski, Talent Acquisition & Recruitment Specialist w ENPIRE HR

KONTAKT

//enpirehr.pl/wp-content/uploads/2019/04/logo-hr-bialemale.png

Pomagamy pracodawcom znaleźć najlepszych pracowników, a pracownikom ich pracę marzeń.

klauzula

Administratorem danych jest
ENPIRE SP. z o.o.,
ul. Toruńska 151, 85-880 Bydgoszcz.

Pełny obowiązek informacyjny
dostępny jest na:

enpirehr.pl/klauzula-informacyjna