Poradnik – ENPIRE HR
Ubranie na rozmowę o pracę
Kolorowe szpilki czy skarpetki w banany, czyli co sprawdzi się na rozmowie o pracę?

Rozmowa kwalifikacyjna to sytuacja oraz wyjątkowa szansa, w której niezmiernie ważne jest zaprezentowanie własnej osoby i wywarcie pozytywnego pierwszego wrażenia. Dlatego wszystko musi być szczegółowo przemyślane i zaplanowane: dobrze napisane CV, odświeżona wiedza na temat swoich najważniejszych doświadczeń i umiejętności, opanowany stres i oczywiście odpowiedni ubiór.

Jak zatem ubrać się na rozmowę kwalifikacyjną, aby zaprezentować się potencjalnemu pracodawcy w jak najkorzystniejszym świetle? Napisano o tym dziesiątki artykułów. I tak szybko jak zmienia się sama moda zmieniają się wytyczne co do tego, jak ubrać się na rozmowę rekrutacyjną. Co zatem radzimy? Odpowiedź na to pytanie będzie się różnić w zależności od rodzaju pracy i branży firmy, do której idziesz na spotkanie. Strój, zwykle zależy od stylu ubioru przyjętego jako obowiązujący w firmie. Czy rozmowa odbywa się w korporacji o wymaganiach bardziej formalnych?  A może w startupie, gdzie te wymagania są mniej restrykcyjne? A może jest to fizyczna praca dorywcza lub pierwszy staż po studiach?

Dress code

Po zaproszeniu na rozmowę rekrutacyjną, warto poznać politykę firmy dotyczącą stroju (tak zwany dress code). Każda firma ma swoją kulturę organizacyjną. Nie są to tylko wytyczne dotyczące ubioru, które mogą być spisane i określone np. w regulaminie pracy. Mogą to być także niepisane zasady dotyczące tego, jak powinien się ubierać i zachowywać pracownik. Albo specyficzne upodobania jakiegoś managera, który np. nie lubi garniturów. Wystarczy zapytać rekrutera lub sprawdzić stronę internetową oraz profil firmy na portalach społecznościowych, np. Instagramie, spojrzeć na hashtagi. To pomoże lepiej ocenić kulturę firmy i dowiedzieć się m.in.: jakie ubrania najczęściej noszą pracownicy, jakie kolory, jaki styl ubioru przeważa. Mając tą wiedzę, łatwiej będzie dopasować swój ubiór do rozmowy z pracodawcą.  A dobry wizerunek automatycznie zwiększa szanse na zdobycie pracy. Ale uwaga! Nie sugerujmy się nigdy zdjęciami z imprez czy z wyjazdów integracyjnych. 

Ubiór adekwatny do stanowiska i branży 

Wiemy i z teorii i praktyki,  że oceniamy ludzi nie tylko ze względu na kompetencje, ale i wygląd. Nie da się ukryć, że pierwsze wrażenie to efekt wizualny. Szef też człowiek. I dokładnie tak samo postrzega ludzi. Może nawet bardziej? Bo zapracowani managerowie, którzy mają mało czasu, często nawet nieświadomie – dokonują oceny ludzi na podstawie wrażeń wzrokowych. Dlatego tak ważne jest, aby w ciągu kilku sekund zrobić wizualnie dobre wrażenie. Jednakże, jak wspomnieliśmy wcześniej, wszystko zależy od branży firmy oraz stanowiska, na które aplikujesz. W branży finansowej czy prawniczej nadal rządzi formalny biznesowy dress code. Aczkolwiek, kiedy aplikujesz na program stażowy, można pozwolić sobie na trochę bardziej nieformalny styl (ale wciąż biznesowy). Co to znaczy? Garnitur lub garsonka, jeżeli starasz się o stanowisko wymagające doświadczenia zawodowego. Koszula, proste (bez dziur, łat i najlepiej ciemne) dżinsy i sportowa marynarka będą również jak najbardziej odpowiednie. Pamiętaj też, że takim zestawem, który nie kosztuje dużo, z powodzeniem zastąpisz nazbyt tani i źle uszyty garnitur.
Jeżeli starasz się o pracę dorywczą, np. w kawiarni czy restauracji, gdzie styl ubioru jest raczej luźny, możesz założyć t-shirt (ale czysty i bez kontrowersyjnych napisów i obrazków) lub gładką koszulę i dżinsy. Chociaż to miejsce o swobodnym stylu ubioru w codziennej pracy, to jednak jest to spotkanie oficjalne. Lepiej zatem ubrać się stosownie, może nawet ciut zbyt elegancko, niż swoim strojem zlekceważyć rozmówcę. 

Kieruj się zasadą, że Twój strój mówi, że szukasz pracy, stabilizacji i szanujesz osobę, z którą się spotykasz. Luźne czy krzykliwe stroje zachowaj na weekendowe rozrywki. Stosowny strój nie powinien odwracać uwagi Twojego rozmówcy od tego co mówisz. Dlatego nie są wskazane przezroczyste bluzki i błyszczące spódniczki, tudzież spodnie ze zbyt nisko opuszczonym krokiem. Wszystko powinno być po prostu estetyczne i balansować elegancję ze skromnością.

Na przestrzeni czasu wymogi stroju biznesowego stały się bardziej liberalne. Szczególnie odkąd gwiazdy Hollywood pozwoliły sobie na trampki do garnituru na czerwonych dywanach. Dziś za styl biznesowy uważa się nie tylko garnitur czy garsonkę, ale po prostu marynarkę z odpowiednimi spodniami. Niemniej jednak, kiedy nawet dress code pozwala ubrać się bardziej swobodnie, to musisz nadal wyglądać profesjonalnie. I zasada nadrzędna! Pamiętaj, że Twoje ubranie musi być czyste i uprasowane. To nigdy nie wychodzi z mody.

Buty i dodatki 

Dzisiejsza moda pozwala na dość swobodne i odważniejsze stosowanie dodatków do ubioru, niż jeszcze dwie dekady temu. Nadal jednak obowiązują pewne zasady. W branży finansowej czy zarządzaniu nieruchomościami, w rekrutacji na stanowiska w zarządzie czy n-1 wymagana jest niezawodność, koncentracja, decyzyjność i stabilna osobowość oraz właściwa prezencja. Jakie obuwie się z tym kojarzy? Klasyczne, wizualnie twarde, o wyraźnym kształcie – klasyczne kozaki, czółenka, półbuty. Ale uwaga! Nie należy wybierać butów na zbyt wysokim obcasie – niepewność w poruszaniu się i dyskomfort rozprasza uwagę. Nie zakładaj też nowej pary butów – mogą one być niewygodne, ocierać się lub ściskać stopy, co również będzie miało negatywny wpływ na samopoczucie. Buty, tak samo jak ubrania, muszą być zadbane i czyste. Weź ze sobą chusteczkę do obuwia lub skorzystaj z maszyny do czyszczenia butów, które często znajdują się przy wejściu do biur.

Torebka czy plecak? W przypadku formalnego dress code’u  paniom rekomendujemy średniej wielkości torebkę, panom – aktówkę czy elegancką torbę na laptopa. W mniej formalnym stylu może się sprawdzić też plecak. Upewnij się, że torebka czy plecak ma odpowiednią sztywność i kształt, tak aby łatwo można było w nich umieścić notes, długopis lub teczka z CV. Notatnik, jak i długopis, chociaż nie jest częścią stroju, także musi wyglądać schludnie. Ciężko jest traktować poważnie osobę, której długopis jest obgryziony a notatnik wygląda jakby wcześniej walczył z psem…

Kolejna ważna rzecz to dodatki do ubioru. Tu trzeba zawsze trzymać się środka – nie za dużo ale też nie za mało.  Pamiętaj, że rekruter może mieć jednego dnia kilka – kilkanaście rozmów z kandydatami. Warto więc wzbogacić nasz anturaż czymś niebanalnym, charakterystycznym. Dobrze, żeby Cię zapamiętano. Apaszka, broszka dla kobiety lub kolorowe skarpetki lub poszetka dla mężczyzn. Swoboda w modzie dotarła nawet do świata wielkiej polityki. Justin Trudeau – premier Kanady, pozwala sobie na noszenie skarpetek o tematyce Star Wars 🙂   

Drogie Panie! Nie przesadzajmy z biżuterią. Dyskretna powinna podkreślać ubiór. Ale nie należy błyszczeć złotem na każdym palcu. Panowie! Jeżeli w spodniach widać szlufki, to oznacza, że ma się w nich znajdować pasek 😉 

Kolorystyka

Nie zapomnij też o tym jak ważne są kolory w ubiorze. Czerwona spódniczka lub koszula nie są najlepszym wyborem na tę okazję. Kolor czerwony odwraca uwagę od tego, co mówisz. Jest też kolorem ostrzegania i agresji. Strój do rozmowy kwalifikacyjnej powinien być w stonowanej kolorystyce. Należy absolutnie unikać wszystkiego, co jest zbyt jaskrawe czy połyskujące. Warto zdecydować się na tradycyjne neutralne kolory: biały – symbol czystości i neutralności, niebieski jako znak zdolności do utrzymania dystansu, a także szary, niosący przesłanie uniwersalności i wydajności, czy jako część (niegdy jako całość) elegancki czarny. Jeżeli lepiej będziesz się czuć w innych kolorach to najważniejsze – nie przesadzaj. Wybierz tylko maksymalnie trzy, które nie tylko posłużą jako wizytówka, ale także podkreślą schludny wygląd.

Kolor odzieży jest pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy.  Podobnie jest z wzorami czy rysunkami na ubraniach. To nasze kompetencje mają przemawiać do rozmówcy, a nie nasz ubiór. On może natomiast wzbudzać pozytywne emocje i mówić o naszym charakterze.  Jeżeli lubisz wzory to wybierz klasyczne paski lub kratkę. Kwieciste, abstrakcyjne albo krzykliwe wzory nie są wskazane. Na rozmowie kwalifikacyjnej masz prezentować się odważnie i poważnie, a nie romantycznie czy kontrowersyjnie. 

Pogoda a moda

To, w co się ubieramy zdeterminowane jest również porą roku i pogodą. Kto z nas ma ochotę zakładać koszulę i marynarkę w upałach powyżej 30 stopni? Zwłaszcza, gdy na rozmowę udajemy się komunikacją miejską? Nie jest to komfortowe. Moda letnia nadal nie jest jeszcze sprawiedliwa dla obu płci tak samo. Panie mają więcej swobody w wyborze przewiewnej i komfortowej odzieży w gorące dni. Panów nadal obowiązuje bardziej konserwatywny strój. 

Zatem zabierz marynarkę – najlepiej sportową, taką która się nie gniecie – ze sobą przewieszoną przez rękę. Ale załóż ją dopiero na miejscu, przed wejściem. I zapnij zbyt wiele rozpiętych guzików. W upalne dni to naturalne, że człowiek się poci. A plamy potu pod pachami wyglądają wyjątkowo nieestetycznie. Zatem marynarka pozwala je zamaskować. Będziesz czuć się bardziej komfortowo. To niby banalna i przyziemna sprawa  – tak samo jak czyste włosy i zadbane paznokcie.

Inaczej jest późną jesienią czy zimą. Pewnie chęć założenia ciepłego swetra będzie wielka, ale nie poddawaj się. Zamiast tego załóż coś delikatnego pod koszulę i tweedową marynarkę. Tak samo z butami. Kalosze na rozmowie kwalifikacyjnej słabo się prezentują… Najlepiej załóż takie obuwie, które jednocześnie zapewni Ci komfort, ale również wygląda schludnie i elegancko. 

Zapytaj rekrutera

A co zrobić jeżeli nie masz możliwości przybyć na rozmowę w odpowiednim stroju? Na przykład jeżeli rozmowę kwalifikacyjną masz umówioną w godzinach pracy? A w Twoim biurze nie obowiązuje formalny strój? W takiej sytuacji po prostu uprzedź rekrutera. W większości przypadków nie będzie to żaden problem. Zapytaj również wtedy, kiedy nie masz pewności jaki styl stroju obowiązuje w firmie. Taka postawa dobrze świadczy o Twoim takcie i chęci dostosowania się do kultury organizacji, do której zostałeś zaproszony na rozmowę. 

Strój jest Twoją wizytówką i odzwierciedla Twój charakter oraz Twoją pracę. Pamiętaj o tym idąc na rozmowę lub gdy rozważasz ofertę pracy. Czy chcesz codziennie ubierać się w garnitur? Nie każdy to lubi. A może nieformalny strój wolisz zarezerwować na czas wolny po pracy? Twój ubiór pokazuje szacunek do firmy i osób, z którymi się spotykasz podczas rekrutacji. Stosowny ubiór i zadbanie o jego szczegóły spowodują, że będziesz potraktowany poważnie.

Olha Bereza – Talent Acquisition & Recruitment Specialist 

Przekwalifikowanie – jak to mądrze zrobić i czy warto?

Czasem masz ochotę rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady? A może po prostu masz dość swojej pracy, której wcale nie lubisz? Zastanawiasz się nad poważną zmianą w swoim życiu, taką, która da Ci nowy zawód i zmieni Twoją codzienność? Lepiej dobrze się zastanów, zanim podejmiesz drastyczne decyzje – w takim przypadku, aby uniknąć problemów, trzeba działać zgodnie z wcześniej przyjętym planem.

Przekwalifikowanie nie zawsze jest tak kolorowe, jak może się wydawać. Po osiągnięciu jakiejś pozycji i doświadczenia w swoim obecnym zawodzie, będziesz musiał zakasać rękawy i zacząć mozolną pracę u podstaw, aby ponownie pracować na stanowisku
o podobnej randze. Może być to szczególnie trudne w przypadku osób, które osiągnęły sukces zawodowy, jednak wypaliły się i chcą spróbować czegoś innego. Takie osoby osiągnęły już określony poziom wynagrodzenia, którego nowa praca w innym zawodzie raczej nie zapewni…o ile ktoś zechce je zatrudnić.

Na wstępie przeanalizujmy najczęstsze powody chęci przekwalifikowania:

  • wypalenie zawodowe,
  • kryzys wieku średniego,
  • spadek atrakcyjności i opłacalności obecnego zawodu,
  • zazdrość powodowana atrakcyjnością pracy innych osób,
  • potrzeba realizacji marzeń,
  • potrzeba posiadania własnego biznesu,
  • potrzeba połączenia pasji z pracą,
  • zmiany wymagań na danym stanowisku pracy,
  • utrata uprawnień do wykonywania zawodu, utrata statusu osoby niekaranej,
  • przyczyny zdrowotne i rodzinne np. choroba, potrzeba opieki nad drugą osobą.

Pomijając chęć założenia własnej firmy – tutaj sam sobie jesteś szefem, nie jest łatwo zacząć pracę w nowym zawodzie, sprawę należy rozpatrywać dwutorowo. Jeżeli przekwalifikowanie ma na celu uzyskanie zatrudnienia w zawodzie bardzo modnym i dobrze płatnym, trudno jest do danej branży “wejść” bez określonego wykształcenia oraz doświadczenia. Zasadniczo jedyną opcją pozostają stanowiska juniorskie, które z założenia wiążą się z przyuczeniem pracownika. Jednak nawet na takie juniorskie stanowisko, oczekiwania pracodawcy mogą okazać się trudne do sprostania. Abstrahując od statusu studenta lub osoby niepełnosprawnej – takie oczekiwania się zdarzają, określone wykształcenie wymagane na dane stanowisko może być przeszkodą nie do przeskoczenia. Przynajmniej nie natychmiast. Osobiście przeszedłem przekwalifikowanie i zaczynałem od stanowiska juniorskiego, bez wykształcenia kierunkowego. Udało mi się zdobyć pracę w nowym zawodzie, rozpocząłem wtedy studia kierunkowe i poprzez połączenie wiedzy teoretycznej z uczelni i praktyki zdobywanej cały czas w zawodzie, szybko stałem się osobą kompetentną
i bardziej skuteczną, niż ktoś prosto po szkole. To dało mi możliwość awansu i dalszego rozwoju kariery.


Nie jest to jednak możliwe w każdym zawodzie. Trzeba się liczyć z tym, że rekruter nie zostanie bez teoretycznego i praktycznego przygotowania programistą, i że nikt go na takie stanowisko nie zatrudni “z ulicy”. Najłatwiej jest zmieniać zawód pozostając nadal
w tej samej branży, wtedy dotychczasowe doświadczenie zawodowe może bardzo pomóc na nowym stanowisku. Dla handlowca zostanie trenerem sprzedaży będzie bardziej naturalne i płynne, niż zmiana w księgowego. W tym wypadku uzyskane wcześniej umiejętności będą nadal wykorzystywane, tylko w inny sposób.

Drugą opcją przekwalifikowania jest zmiana pracy na mniej prestiżową, na niższym szczeblu. Może to wynikać z kilku przyczyn: choroby, potrzeby zmiany zbyt obciążającej pracy na lżejszą, potrzeby pracy w mniejszym wymiarze godzin, czasem pracownik traci uprawnienia niezbędne do wykonywania danego zawodu. W tym przypadku może wydawać się, że będzie łatwiej dostać pracę. Nie jest to jednak prawda. Pracodawca patrzy podejrzliwie na osobę, która chce się “zdegradować”, zastanawia się nad motywacją takiej decyzji i nie do końca wierzy w to, że pracownik odnajdzie się na danym stanowisku, co jest uzasadnione. Osoba przyzwyczajona do określonego trybu pracy może bardzo źle znieść zmianę pracy biurowej na kilkuzmianową dziesięciogodzinną pracę w kuchni. To będzie dla pracodawcy problemem – łatwiej jest zatrudnić osobę, która ma doświadczenie na podobnym stanowisku, w podobnym trybie pracy, i wie “na co się pisze”. W tym wypadku łatwiej jest przekonać potencjalnego pracodawcę, jeśli uda Ci się dotrzeć do etapu rozmowy o pracę. Przygotuj się na pytanie o przyczynę chęci zmiany stanowiska i znajdź odpowiednie argumenty – w końcu każdy ma ku temu inne powody.

Co istotne, przekwalifikowanie nie musi wiązać się ze zmianą pracodawcy. Często osoby dojrzałe nie nadążają za zmianami, które wpływają na ich zawód. Istnieją programy finansujące kursy i szkolenia przystosowujące osoby dojrzałe do nowych wymogów na piastowanych przez nie stanowiskach. Pracodawca zainteresowany przekwalifikowaniem lub dostosowaniem kompetencji pracownika może skorzystać z Krajowego Funduszu Szkoleniowego. Znam przypadki księgowych, które z powodu komputeryzacji zostały pracownikami obsługi obiektu sportowego. Wszystko przez to, że nie potrafiły obsługiwać komputera. Gdyby wtedy skorzystały z podobnego programu, mogłyby podnieść swoje kompetencje i nadal pracować w zawodzie. Jeśli czujesz, że potrzebujesz wsparcia, aby nadal dobrze wykonywać swoją pracę albo potrzebujesz zmiany obowiązków na mniej obciążające, porozmawiaj szczerze z pracodawcą. W obecnych czasach każdy doświadczony pracownik jest na cenę złota. Pracodawcy zdają sobie z tego sprawę i są skłonni do dostosowania zakresu obowiązków do starzejącego się pracownika, tak aby mniej go obciążać,
a jednocześnie nadal wykorzystywać jego wiedzę i doświadczenie.

Nie patrz jednak na przekwalifikowanie przez różowe okulary. Jest to duża zmiana w życiu, która będzie wymagała od Ciebie sporych nakładów pracy i zaangażowania.

Prawdopodobnie spotkasz się z krytyką otoczenia, które nie będzie w stanie pojąć Twojej nagłej zmiany kierunku rozwoju. Poza tym nastaw się na bycie osobą, która będzie odstawała wiekiem od innych pracowników na juniorskim stanowisku, zakładając, że dostaniesz pracę w wymarzonym zawodzie. Zarobki też na początku raczej nie będą zachwycać. W większości przypadków należy nastawić się na znaczne obniżenie dochodów. Początkowo otoczenie będzie przyglądało Ci się podejrzliwie myśląc, że wkrótce zdecydujesz się na powrót na wcześniej piastowane stanowisko.

Jeśli nadal intensywnie myślisz o przekwalifikowaniu, rozważ przedstawione poniżej wskazówki. Mają one na celu przygotowanie Cię do możliwie najmniej bolesnej zmiany.

  • Nie porzucaj dotychczasowej pracy nie mając innej propozycji pracy – jako osoba bezrobotna będziesz mniej przychylnie traktowany przez rekruterów. Ktoś pracujący obecnie w innym zawodzie i chcący zmiany jest zupełnie inaczej postrzegany, niż bezrobotny, który w mniemaniu rekrutera wysyła swoje CV gdzie popadnie, bez większej refleksji.
  • Podejmij dokształcenie adekwatne do wymarzonego stanowiska – będzie to niosło dwie korzyści. Po pierwsze, podniesiesz swoje kwalifikacje i zdobędziesz wiedzę teoretyczną potrzebną w nowym zawodzie, drugą korzyścią jest wzmocnienie Twojej wiarygodności w oczach rekrutera i pracodawcy. Skoro inwestujesz swój czas i pieniądze w edukację w nowym zawodzie, to rzeczywiście musi Ci zależeć.
  • Zastanów się jak możesz wykorzystać posiadaną już wiedzę i doświadczenie w nowej pracy. To też przyda się na rozmowie
    o pracę.
  • Spróbuj podjąć dodatkową pracę w celu zdobycia doświadczenia w nowym zawodzie. W niektórych branżach możliwa jest weekendowa praca, która dużo Cię nauczy i będzie dobrze wyglądała w CV. Przyszły pracodawca przychylniej spojrzy na osobę, która nie jest kompletnie “zielona”.
  • W miarę możliwości zabezpiecz się finansowo. Zmiana pracy to zawsze ryzyko. Pomijając zwykle niższe zarobki, musisz liczyć się z zatrudnieniem na okres próbny. Po tym czasie pracodawca może nie przedłużyć Ci umowy. Warto mieć jakiekolwiek oszczędności na taką sytuację.
  • Wykorzystaj swoje znajomości zawodowe i prywatne. Zrób rozeznanie wśród znajomych. Może ktoś zna kogoś, kto akurat szuka kogoś na Twoje wymarzone stanowisko? W sytuacji drastycznej zmiany zawodu, wstawiennictwo osoby trzeciej może zwiększyć Twoją wiarygodność, a co za tym idzie szansę na zatrudnienie.

Marek Rejmer – Talent Acquisition & Recruitment Specialist

Jak opanować stres związany z rozmową rekrutacyjną?

Podejrzewam, że czytając ten artykuł właśnie jesteś w trakcie przygotowań do rozmowy rekrutacyjnej. Jeśli na samą myśl o tym spotkaniu nie czujesz się komfortowo, to zapraszam do zapoznania się z naszymi propozycjami, jak skutecznie poradzić sobie ze stresem.

Przygotuj się merytorycznie

Twoja pewność siebie znacznie wzrośnie, jeśli będziesz wiedzieć, że odpowiednio dobrze się przygotowałeś. Każdy wie, że przed rozmową należy dokładnie zapoznać się z informacjami dotyczącymi samego stanowiska, firmy, do której aplikujemy, jak również przypomnieć sobie najważniejsze informacje, które mamy w naszym CV oraz te, o których chcemy powiedzieć. Niby wszyscy to wiedzą, wydaje się to być oczywiste, a w rzeczywistości nie każdy to praktykuje. Dlatego nie dodawaj sobie stresu zastanawiając się, czy padnie pytanie odnośnie firmy, a tak właściwie nic o niej nie wiesz. Wystarczy poświęcić godzinę, żeby dobrze zapoznać się z podstawowymi informacjami.

Co ważne, jeśli masz kilka rozmów przed sobą, pamiętaj, że na każdą z nich powinieneś przygotować się oddzielnie. Oczywiście kwestie związane z samym CV będą takie same, ale zwróć uwagę na różnice w opisie stanowisk, jak również specyfikę działalności każdej z firm.

Przećwicz odpowiedzi

Wydawać by się mogło, że każda rozmowa jest inna. Jednak każdy pracodawca zbiera podobne informacje związane przede wszystkim z doświadczeniem, motywacją, wynagrodzeniem itp. Warto więc wcześniej zebrać takie pytania oraz zastanowić się, o co sami byśmy zapytali osobę aplikującą na dane stanowisko. Nie ma nic prostszego, niż przećwiczenie odpowiedzi w domu, tak, aby podczas rozmowy nie było zawahania i zaskoczenia, a to zdecydowanie zagwarantuje przewidywalność i znajomość pytań, a przede wszystkim przećwiczenie odpowiednich odpowiedzi.

Przećwicz rozmowę

Jeśli samo przygotowanie odpowiedzi nie wydaje się być wystarczające, warto poprosić kogoś o pomoc i odegrać scenkę imitującą rozmowę rekrutacyjną. Oczywiście nie będzie to dla większości aż tak stresujące, natomiast będzie to idealny czas na zmierzenie się z czekającą sytuacją. Co więcej, osoba, która Tobie pomoże, może dać cenne wskazówki dotyczące odpowiedzi, na które samemu nie zwróciłoby się uwagi. Jeśli masz taką możliwość, to warto z niej skorzystać.

Uczestnicz w kilku rekrutacjach

Niektórzy kandydaci ze względu na duży stres decydują się na udział w większej ilości rekrutacji, aby móc przećwiczyć prawdziwą rozmowę rekrutacyjną w firmach, w których nie do końca chcieliby w przyszłości pracować. Jest to nieco bardziej wymagające niż odegranie scenki, wymaga bowiem większego zaangażowania nie tylko z naszej strony, dlatego nie każdy popiera tę metodę.

Wygląd jest równie ważny

Pierwsze wrażenie można zrobić tylko raz, dlatego zaplanuj dzień wcześniej, co założysz na spotkanie. Warto sprawdzić, czy Twoja garderoba jest uprana i uprasowana, a buty wyczyszczone. Jeśli w dniu rozmowy okaże się, że Twoja koszula ma wielką plamę, za 3 minuty musisz wyjść z domu, a nic innego nie będzie gotowe, to dodatkowa, niepotrzebna porcja stresu gwarantowana.

Przyjdź wypoczęty

Jeśli w dniu rozmowy rekrutacyjnej będziesz niewyspany, nie będziesz czuć się dobrze, to również wpłynie na Twój komfort psychiczny. Warto zaplanować sobie wcześniej wieczór, aby dokładnie wiedzieć, o której godzinie pójść spać. Ostatnie godziny przed snem poświęć dla siebie, zrób coś przyjemnego, odpręż się, tak aby podczas rozmowy być wypoczętym i w pełni zmobilizowanym do nowego działania.

Zaplanuj podróż

Stresujesz się w podróży, nie będąc pewnym, czy wszystko zabrałeś? Zadbaj o to wcześniej. Przygotuj teczkę z CV, a jeśli to konieczne, to dołącz dodatkowe dokumenty, długopis, chusteczki. Sprawdź też dokładnie adres, żeby wiedzieć, gdzie należy dojechać i poznać trasę, a co najważniejsze dołóż sobie dodatkowe 20 minut, na wypadek nieprzewidzianych okoliczności po drodze na spotkanie. Dodatkowy kwadrans przed rozmową w biurze poświęć na skorzystanie z toalety, przygotowanie do spotkania, oswojenie się z miejscem rozmowy i opanowanie stresu.

Postaraj się “ukryć” swój stres

Tak naprawdę dla wszystkich rozmowa rekrutacyjna w pewien sposób jest stresująca, w końcu wszystkim zależy, aby dobrze na niej wypaść. Jednak u części Kandydatów to zdenerwowanie jest znacznie bardziej widoczne. Może się to objawiać np. drżącymi rękoma, nadmiernym poceniem się, czy pojawianiem się wypieków, dlatego warto o tym również pomyśleć wcześniej. Są na to pewne sposoby. Jeśli drżą nam ręce, dobrze mieć ze sobą długopis, który będziemy trzymać w dłoniach, to powinno delikatnie rozładować napięcie. Jeśli Twoim problemem jest nadmierna potliwość, włóż cienką koszulę i ciemną marynarkę, zestaw, w którym powinno się odczuwać delikatny chłód, a jednocześnie zestaw, na którym nie pojawią się ewentualne plamy z potu.

Oczywiście sposobów na zwalczanie stresu jest znacznie więcej, ale nie da się ukryć, że bardzo wiele zależy od naszego przygotowania. Dlatego podpowiadamy, by zawsze zadbać o powyższe kwestie, a stres na pewno nie przekreśli szansy u wymarzonego pracodawcy.

Jesteśmy ciekawi jak to jest u Ciebie? Co robisz, kiedy czeka Cię stresująca sytuacja związana z rozmową rekrutacyjną? Jakie są Twoje sprawdzone sposoby na rozładowanie stresu? Powodzenia!

Wioletta Ziółkowska – Talent Acquisition & Recruitment Specialist

milczenie
Co warto przemilczeć podczas rozmowy o pracę?

Każde wypowiedziane w trakcie rozmowy rekrutacyjnej słowo ma wpływ na jej rezultat. I to zarówno na ten dobry, jak i zły. Jedno niewłaściwe pytanie lub nietaktowna uwaga może podważyć pozytywne wrażenie, jakie osoba poszukująca pracy zrobiła na pracodawcy. Najlepszym sposobem, aby nie powiedzieć zbyt wiele, jest unikanie dygresji i kwiecistych wypowiedzi oraz trzymanie się zakresu pytań. Oznacza to, że zadaniem kandydata jest udzielenie konkretnej odpowiedzi na pytanie i podanie kluczowych informacji, bez wchodzenia w zbędne czy rozległe szczegóły. Aby nie popełnić nieodwracalnego błędu, należy też pamiętać, o czym lepiej w ogóle nie mówić podczas rozmowy rekrutacyjnej. Oto kilka wskazówek:

Nieprawdziwe informacje

Aby wywrzeć na rekruterze dobre wrażenie, można zastosować różne akcenty słowne w wypowiedzi lub użyć epitetów dla podkreślenia pewnych rzeczy. Nie ma sensu przypisywać sobie umiejętności i cech, których się nie ma lub zniekształcać rzeczywiste informacje o historii zawodowej: zajmowanych stanowiskach, zadaniach itp. Prawda może wyjść bowiem na jaw, jeśli nie podczas samej rozmowy, to podczas okresu próbnego.

“Nigdy tego nie robiłem, ale szybko się uczę”

Jeśli kandydat nie ma wystarczającego doświadczenia na dane stanowisko, będzie to wynikać z CV, np. zbyt krótkie doświadczenie zawodowe w stosunku do wymaganego. Nie ma potrzeby dodatkowo podkreślać swoich braków. Na rozmowie kwalifikacyjnej zadaniem kandydata jest udowodnienie rekrutującemu, że jest dokładnie tym, kogo firma potrzebuje, koncentrując się w wypowiedzi na prezentowaniu zdobytego doświadczenia, które będzie przydatne na nowym stanowisku.

Plany życiowe,

które mogą kolidować z pracą u nowego pracodawcy. Jest mało prawdopodobne, że pracodawca ucieszy się, gdy usłyszy, że ktoś postrzega tę pracę jako “lotnisko rezerwowe”, czekając na wakat swoich marzeń, albo planuje za pół roku przeprowadzić się do innego kraju.

Mogę podjąć każdą pracę”

Nawet jeśli tak jest, to nie mów o tym. Nikt nie lubi desperacji. Pracodawca chce wiedzieć, że zatrudnia osobę nie tylko spełniającą wymogi stanowiska, ale jednocześnie taką, która wie, czego chce i jest zmotywowana do podjęcia pracy właśnie u niego.

Wysokość wynagrodzenia

Oczywiście konieczne jest omówienie wynagrodzenia, premii i bonusów. W żadnym razie nie powinno się jednak mówić rekruterowi, że wysokość wynagrodzenia jest naszym głównym motywatorem! Najlepiej będzie porozmawiać o perspektywach kariery i rozwoju w firmie, o swoich obowiązkach i możliwościach szkoleniowych, a dopiero potem o pieniądzach. Pokaże to, że płaca jest dla kandydata ważnym, ale nie decydującym czynnikiem.

Negatywne wypowiedzi na temat poprzednich pracodawców

skłaniają menedżerów do odmowy. Nie chcą, żeby pracownik w przyszłości tak mówił o ich firmie. Poza tym podobne wypowiedzi wskazują na to, że taka osoba zawsze jest niezadowolona i na wszystko narzeka. Nikt nie lubi pracować z takimi ludźmi. Pracodawca potrzebuje jasnych informacji o doświadczeniu, osiągnięciach i korzyściach, jakie kandydat może wnieść do firmy.

Mówienie o wszystkich niepowodzeniach i porażkach w pracy

Nie znaczy to, że w ogóle nie mamy się przyznawać do błędów. Radzimy przygotować kilka przykładów nietrafnych decyzji, czegoś, czego nie udało się wykonać. Oraz – co bardzo ważne – wniosków i działań, które daną rzecz usprawniły czy poprawiły. Jeśli padnie pytanie o trudne sytuacje w pracy, to właśnie taka szczera wypowiedź pomoże wykazać się zdolnością logicznego i analitycznego rozwiązywania złożonych problemów.

Moją największą wadą jest to, że pracuję zbyt ciężko”

Sęk w tym, że każdy niemal kandydat tak mówi. I każdy menedżer zna to powiedzenie bardzo dobrze i wie, że zazwyczaj to kłamstwo. Jak zatem odpowiedzieć na pytanie o swoją największą wadę? Bo przecież każdy wady posiada. Polecamy wybrać coś, co nie jest bezpośrednio związane z danym stanowiskiem, ale dotyczy jednak życia zawodowego. Na przykład, kiedy stanowisko nie jest związane z wystąpieniami publicznymi, można powiedzieć: “Zawsze czułem się skrępowany, gdy musiałem wypowiadać się publicznie”. Ewentualnie można dodać: “Jednak dużo ćwiczyłem w mojej poprzedniej pracy i teraz mam z tym mniejszy problem”.

Mówienie o wszystkich swoich hobby

Najlepiej mówić tylko o tych, które będą pośrednimi korzyściami na danym stanowisku. Menedżerowie mogą wspomnieć o swojej miłości do sztuki teatralnej (umiejętności aktorskie w pracy z klientami mogą być dużym plusem). Nie warto wspominać o sportach ekstremalnych, które wiążą się z częstymi zwolnieniami lekarskimi.

Czym się zajmuje Państwa firma?”

To ciekawe, rekruterzy i menedżerowie działów HR bardzo często słyszą to pytanie. Przed pójściem na rozmowę, warto dowiedzieć się jak najwięcej o firmie, zastanowić się, co dokładnie możesz jej zaoferować jako pracownik. Brak podstawowej wiedzy na temat przyszłego pracodawcy (zakres działalności firmy, jej historia, ale również znajomość opisu stanowiska, na które aplikowaliśmy), będzie dużym minusem na rozmowie. Dobrze jest zadawać pytania, ale nie takie, na które łatwo jest znaleźć odpowiedź w sieci.

Nie, nie mam żadnych pytań”

Ostatnie, ale dość istotne. Przygotowanie listy pytań do rekrutującego jest dość ważne. Jest to prawie tak samo ważne, jak dobre odpowiedzi na pytania podczas rozmowy. I jest to jeszcze jedna okazja do zaprezentowania swojej wiedzy o firmie. Zdaniem menedżerów, jeśli kandydat nie ma żadnych pytań, to znaczy, że nie jest zainteresowany firmą lub swoją karierą. W razie, gdyby na koniec rozmowy nie pojawiły się żadne pytania, to zawsze można zapytać o dalsze etapy rekrutacji lub termin, w którym możemy spodziewać się odpowiedzi od przyszłego pracodawcy.

Podsumowując: Rozmowa rekrutacyjna to nie tylko odpowiednie do niej przygotowanie i odpowiadanie na pytania pracodawcy w taki sposób, aby zaprezentować się jak najlepiej. Warto też wiedzieć jak unikać sztampowych lub niefortunnych wypowiedzi oraz co najlepiej po prostu przemilczeć.

Olha Bereza – Talent Acquisition & Recruitment Specialist

Jak przygotować się do wideorozmowy o pracę?

Każdy z nas kojarzy tę miejską legendę o facecie, który do rozmowy na Skype zakłada tylko koszulę I marynarkę. Niedbalstwo i pozornie niewykrywalne lenistwo związane z rozmową przez komunikator może się jednak dla nas źle skończyć. Jeśli masz w planach rozmowę o pracę organizowaną online, rzuć okiem na poniższe wskazówki.

W dobie obecnej epidemii koronawirusa pracodawcy są często zmuszeni do zmiany sposobu funkcjonowania firmy. Odbija się to też na rekrutacji, która przeszła do rzeczywistości wirtualnej, przez co stresującą rozmowę o pracę zamiast w biurze pracodawcy, możesz odbyć w domowym zaciszu. Przy obecnej sytuacji na rynku, nie możesz pozwolić sobie na niewykorzystanie potencjalnej przewagi nad konkurentami.

Oto kilka porad, które pomogą Ci zaprezentować się z najlepszej strony.

1. Sprawdź jakiego narzędzia do wideorozmów będziecie używać

Skype to nie wszystko, na rynku dostępnych jest wiele aplikacji i usług umożliwiających odbycie wideorozmowy. Nie wszystkie działają bez wcześniejszego zainstalowania odpowiedniego programu na komputerze, niektóre narzędzia otwierają okno wideorozmowy wprost w przeglądarce. Warto dowiedzieć się wcześniej czego używa do rozmów firma zapraszająca nas na rozmowę o pracę. Znając program, możesz zlokalizować i przetestować przydatne funkcje jak wyciszenie mikrofonu czy udostępnianie ekranu. Umiejąc posługiwać się używanym przez potencjalnego pracodawcę narzędziem, zrobisz lepsze wrażenie i poczujesz się pewniej.

2. Email do celów zawodowych to Twoja wizytówka

Tutaj sprawa jest bardzo prosta. Nie wypada wysyłać swojego CV z adresu email kasiuleńka8342. Na starcie tracisz wiele w oczach rekrutera i pracodawcy. To samo dotyczy nicka na Skype czy jakimkolwiek innym programie. Jeśli uwielbiasz swój niezbyt profesjonalny adres email, załóż drugi, zawierający imię i nazwisko, tylko do celów zawodowych. Warto wtedy ustawić automatyczne przesyłanie poczty na główną skrzynkę – w ten sposób żaden email nie będzie czekał zbyt długo na odpowiedź.

3. Jak Cię widzą, tak Cię piszą

Zadbaj o swoje otoczenie. Atrakcyjne wizualnie tło będzie Twoim atutem. Jednak postaraj się, by nie odwracało ono uwagi od Ciebie i tego co mówisz. Akwarium z pływającymi rybami może tak wciągnąć rozmówcę, że umknie mu kilka sukcesów, które właśnie omawiasz. Niech tło będzie zadbane i uporządkowane. Usychająca paprotka, mimo bycia zielonym akcentem może poddać w wątpliwość Twoją sumienność i dbałość o szczegóły. Dla osób z większą wyobraźnią może to wręcz zwiastować, że firma z Tobą na pokładzie znajdzie się w podobnej kondycji. Twoje to mówi o Tobie bardzo dużo, możesz wykorzystać to i nieco podrasować swój wizerunek w oczach rekrutera. Regał z książkami, część pozycji związanych z pracą, może jakiś słownik języka obcego i w głowie już powstaje obraz osoby nastawionej na naukę i rozwój, a to wszystko zanim jeszcze zaczęła się faktyczna rozmowa. Zadbaj o swój wizerunek. Zależnie od branży można pozwolić sobie na więcej lub mniej luzu, jednak zawsze lepiej być trochę zbyt dobrze ubranym niż w drugą stronę. Warto zapoznać się z treściami umieszczanymi w social mediach pracodawcy, można na ich podstawie ocenić poziom formalności stroju obowiązujący w danej firmie. Dobrze leżąca koszula i marynarka nigdy nie wyglądają źle (tak, spodnie są konieczne), analogicznie biała bluzka koszulowa i ciemny dół zawsze się obronią. Przed rozpoczęciem rozmowy włącz kamerkę i sprawdź, jak wyglądasz.

4. Światła, kamera, akcja

Aby wyglądać najbardziej korzystnie, zadbaj o odpowiednie natężenie oświetlenia, jednak nie siadaj z silnym źródłem światła za plecami – wtedy Twoja twarz będzie ciemną plamą. Komputer z kamerką zamiast bezpośrednio na stole, połóż na podwyższeniu w postaci np. pudełka od butów. W ten sposób wyglądasz szczuplej, rozmówca nie patrzy na Ciebie z żabiej perspektywy i osiągniesz przez to efekt najbliższy rozmowie twarzą w twarz.

5. Cisza na planie

Poproś domowników o zachowanie ciszy, wyprowadź psa przed planowaną rozmową, by nie zaczął prosić o wyjście w trakcie, zamknij kota w drugim pokoju. Postaraj się możliwie odseparować od pozostałych domowników, w miarę możliwości pozostań sam w domu. Świadomość, że ktoś jest za ścianą i słucha każdego słowa może być dodatkowym stresorem. Wycisz telefon, wyłącz wszystkie niepotrzebne programy, zamknij okno wychodzące na ulicę.

6. Odliczanie

Bądź w pełnej gotowości już 5 minut przed rozmową. Usiądź spokojnie, napij się wody i rzuć okiem na ściągawki, które możesz przykleić do monitora. W czasie rozmowy nie patrz na nie jednak zbyt długo, wzrasta wtedy ryzyko wykrycia tych pomocy naukowych.

7. Uśmiech

Rozmowa przez komunikator nie zastąpi w pełni kontaktu bezpośredniego. Wiele subtelnych sygnałów i odbieranych podświadomie informacji nie ma szansy na przejście przez ekran komputera. Nawet opóźnienia w mimice twarzy rozmówcy są dla naszych mózgów wyzwaniem. Musisz jednak wykorzystać to, co da się zrobić. Uśmiech jest często najlepszą reklamą. Oczywiście nie chodzi o permanentne przyklejenie go sobie do twarzy, musi być sytuacyjnie uzasadniony.

8. I can see your halo

Efekt aureoli (efekt halo), będący odmianą podstawowego błędu atrybucji, może zapewnić nam łagodniejszą i bardziej pozytywną ocenę ze strony pracodawcy czy rekrutera na podstawie pozytywnego pierwszego wrażenia.

Aby żyło nam się łatwiej, nasz mózg bez przerwy filtruje docierające do niego bodźce, a na ocenę drugiej osoby wystarcza nam kilka chwil. Gdy już wydamy nieświadomy werdykt, dużo musi się stać byśmy porzucili nasze pierwotne przekonanie. Dlatego przy tak spłyconej formie komunikacji warto zadbać o wywarcie pozytywnego wrażenia. Podtrzymywanie kontaktu wzrokowego, potakiwanie i subtelne naśladowanie postawy ciała i ruchów rozmówcy sprawia, że jesteśmy odbierani lepiej.

Efekt halo ma swój negatywny odpowiednik – efekt horn. Osobie ocenionej przez nas negatywnie w jednej kategorii, automatycznie przypisujemy inne negatywne cechy.

9. Czy dobrze mnie słychać?

Jeśli masz jakiś problem techniczny, zgłoś go natychmiast. Nie próbuj zgadywać o co pytał rekruter, gdy dźwięk się zaciął. W czasie rozmowy warto używać słuchawek z mikrofonem, nie ma wtedy pogłosu. Staraj się mówić adekwatnie głośno i z odpowiednią dykcja.

10. Powodzenia

Pozytywne nastawienie jest kluczowe. Postaraj się, by ta wideorozmowa była możliwie przyjemna zarówno dla Ciebie, jak i dla Twojego rozmówcy.

Marek Rejmer – Talent Acquisition & Recruitment Specialist

Rozmowa kwalifikacyjna krok po kroku

O tym, jak ważne jest odpowiednie przygotowanie do rozmowy kwalifikacyjnej, nie trzeba przekonywać. Dla części kandydatów spotkania rekrutacyjne bywają stresującym doświadczeniem. Oto kilka prostych wskazówek, aby bezkolizyjnie przebyć drogę rekrutacji.

Research to podstawa

1. Poznaj background firmy (jeśli jest ujawniona)

Owszem.  Prawdopodobnie już o tym czytałeś. To z całą pewnością najczęściej zalecana porada rekrutacyjna. I nie bez powodu. Brak wiedzy na temat organizacji, w której ubiegasz się o angaż to, łagodnie ujmując, spore faux pas. Podstawowa znajomość pochodzenia, historii, otoczenia firmy oraz faktów komunikowanych na jej stronie i portalach społecznościowych traktowana jest jak dobry smoking na przyjęciu black tie. Jej nieznajomość to sygnał dla rekrutera, że pojawiasz się nieprzygotowany. A nieprzygotowanie stanowi pierwszy krok do braku profesjonalizmu.

2.  A co jeśli firma jest ukryta?

W takim przypadku osobą pierwszego kontaktu jest specjalista do spraw rekrutacji, który  przygotowywał zakres obowiązków, wymagania co do stanowiska i jest posiadaczem tajnej wiedzy o potrzebach klienta. Punktem wyjścia będzie więc mocne skupienie się na opisie stanowiska. Wnikliwe przeanalizowanie obowiązków pozwoli ci bezbłędnie odpowiedzieć na pytania, które na pewno zada rekruter. Najlepszym rozwiązaniem jest zrobienie notatek i spisanie w jakim zakresie wykonywaliśmy podobne do opisanych obowiązki oraz poprzeć je wybranymi przykładami. Twoja wiedza praktyczna wzbogacona odpowiednimi case’ami z pewnością przekona rekrutera, że dysponujesz zestawem wiedzy i umiejętności, który pozwoli ci bez problemu odnaleźć się w nowej pracy.

Bądź otwarty, ale nie trać dystansu

W ostatnich latach wiele mówi się o szczerości i otwartości podczas spotkań rekrutacyjnych. Skutkuje to wieloma niepotrzebnymi wyznaniami składanymi u stóp rekrutera. Szczerość, o której mowa w poradnikach, to po prostu zachęcenie do bycia naturalnym. Wiele firm rekrutuje podtrzymując nieformalną atmosferę spotkania lub  poszukuje osób o określonym charakterze, oceniając nie tylko kwalifikacje, ale także cechy osobowościowe. Swobodne i naturalne zachowanie jest zatem jak najbardziej wskazane, nie jest jednak wymówką do porzucenia profesjonalnego nastawienia. Podczas budowania relacji biznesowych nie warto ani przedwcześnie ani nadmiernie skracać dystansu.

Kontroluj sygnały niewerbalne

Ułożenie ciała, gestykulacja, nerwowe powtarzanie pewnych czynności. Spróbuj spojrzeć na siebie z boku. Jeśli przywitasz rekrutera rozłożony na fotelu niczym rozgwiazda, a podczas spotkania zaczniesz machać nogą, bębnić palcami w stół lub żuć gumę czy klikać przypadkowo znalezionym długopisem – nie wywrzesz pozytywnego wrażenia. Choć pewnie nie zostaniesz szybko zapomniany.

Informuj o swoich potrzebach i oczekiwaniach

Jeśli przedstawiona podczas spotkania oferta jest niejasna lub w jakimś stopniu odbiega od twoich oczekiwań, warto o tym delikatnie zakomunikować. Być może punkty, które są dla ciebie problemowe, dla przyszłego pracodawcy nie są wcale kluczowe. A jeśli tak, przynajmniej będziesz świadom sytuacji. Im jaśniej określisz swoje potrzeby, tym łatwiej uzyskasz satysfakcjonujące warunki. W tym przypadku również musisz pamiętać o zdrowym balansie, jeśli przyjedziesz z listą pytań, która będzie dłuższa niż ta stworzona przez rekrutera, to automatycznie zasiejemy ziarno niepewności co do naszej chęci podjęcia pracy.

Mieszaj komunikaty twarde i miękkie

Elastyczność to cecha pożądana na wielu stanowiskach. Przemyśl w jakich sprawach możesz wyjść naprzeciw oczekiwaniom przyszłego pracodawcy, a jakie stanowią dla ciebie warunek nie do spełnienia. Informuj o tym mieszając komunikaty dotyczące tego jakie warunki chętnie spełnisz, a na jakie nie możesz przystać w żadnym wypadku. W ten sposób pozostaniesz jednocześnie entuzjastyczny i asertywny. To dobra mieszanka.

I najważniejsze, pamiętaj, że nie ma złotej recepty, która zapewni sukces. Rozmowy kwalifikacyjne, jak każdy rodzaj aktywności zawodowej, wymagają pewnej praktyki, a im lepiej się do nich przygotujesz, tym łatwiejsze staną się dla ciebie w przyszłości. Powodzenia!

KONTAKT

//enpirehr.pl/wp-content/uploads/2019/04/logo-hr-bialemale.png

Pomagamy pracodawcom znaleźć najlepszych pracowników, a pracownikom ich pracę marzeń.

klauzula

Administratorem danych jest
ENPIRE SP. z o.o.,
ul. Toruńska 151, 85-880 Bydgoszcz.

Pełny obowiązek informacyjny
dostępny jest na:

enpirehr.pl/klauzula-informacyjna